O życiu i odpoczynku w Kostaryce - przegląd jednej rodziny

Księga gości o Kostaryce. Poprosiłem znajomych, żeby mi powiedzieli, jak to jest tam mieszkać, czy warto wybrać się na zimę, jaki klimat, jakie ceny za wszystko. Ogólnie rzecz biorąc, typowe problemy dotyczące zimowników i emigrantów. Tak, tak, możesz tam również wyemigrować, ale chłopaki nie powiedzą o tym, ponieważ poszli na czas. Może ktoś inny powie później :)

Treść artykułu

O nas

Przez większość naszego życia byliśmy przerażającymi kanapami. Zaczęli podróżować 5 lat temu, po narodzinach naszej córki. Później w Tajlandii urodził się nasz syn. Swój pierwszy rok świętował na Cyprze, drugi w Kostaryce. Ostatni rok spędziliśmy poza domem, podróżując. Najpierw mieszkali w Hiszpanii, Włoszech i Czechach, patrzyli na Europę, a następnie lecieli z Frankfurtu do Kostaryki. Mieszkaliśmy w tym cudownym kraju przez 4 miesiące z dwójką dzieci w wieku 4,5 i 2 lat oraz dwoma kotami. Pierwszy miesiąc to prawdziwa pura vida wśród zielonych wzgórz (pura vida - motto Kostaryki, dosłownie «czyste życie», ale znaczenie jest bliższe «życie jest piękne!») Potem znaczek wygasł przy wejściu i postanowiono pojechać do Panamy. Tam wróciliśmy do Kostaryki, nawet wtedy zatopiła się w duszy swoją niesamowitą przyrodą, klimatem, przyjaznymi i przyjaznymi ludźmi.

Plusy i minusy życia w Kostaryce

Decyzja o zamieszkaniu w Kostaryce była spontaniczna, po prostu wszystko się zbiegło. Myśleliśmy o zimowaniu w ciepłym kraju, a Tajlandia, którą tak bardzo kochamy (spędziliśmy tam zimę dwa razy, mieszkając w Phuket prawie rok), wydawała się zbyt znajoma i przytulna, chciałem czegoś nowego. W tym czasie Ben, student z USA, przyszedł do nas na couchsurfingu. Studiował hiszpański i podróżował do wielu krajów Ameryki Południowej i Środkowej. Ben poradził nam odwiedzić Kostarykę. Właśnie anulowałem wizy dla Rosjan. Potem przypadkowo natknąłem się na reklamę linii lotniczych Condor z tanich lotów z Frankfurtu. I w końcu znalazłem cudowny dom na Airbnb wśród zielonych dziewiczych wzgórz ... Zdecydowaliśmy.

Z naszego doświadczenia wynika, że ​​życie w Kostaryce ma zarówno zalety, jak i wady.

Wady

  • Nie tanie - to chyba jedyna poważna wada Kostaryki w tej chwili. Dotknięte sąsiedztwo ze Stanami Zjednoczonymi. A Kanadyjczycy lubią też relaksować się i mieszkać w Ameryce Środkowej. To znacznie podnosi ceny mieszkań i żywności..
  • Drugim minusem jest zwykły relaks i opcjonalność lokalnych mieszkańców Ameryki Łacińskiej. Jeśli coś nie zostanie zrobione, nie możesz liczyć na szybką naprawę..
  • Nie tak bezpieczny, jak na przykład w Tajlandii. Często na ogrodzeniach widać drut kolczasty i potłuczone szkło. Chociaż kraj ma wielu ekspatów, tj. w tej chwili nie ma żadnej specjalnej zbrodni. Niektóre kradzieże i niechlujstwa w taki czy inny sposób są charakterystyczne dla mieszkańców wszystkich krajów Ameryki Łacińskiej. Dotyczy to również biur lokalnych, nawet dużych. Więc lepiej nie relaksować się.

    Jeśli chodzi o bezpieczeństwo, wielu przestraszyło nas, że dzieci mogą zostać skradzione i okradzione na środku ulicy. Mam wrażenie, że San Jose jest całkiem bezpieczne. Dużo gliniarzy, mało ciemnych ludzi. Później, 22:00, nigdy nie chodziliśmy.

    Po wyjściu właśnie kupiłem 4 pary krokusów w supermarkecie, po pół godzinie worek stał w tym samym miejscu. Po raz kolejny karta kredytowa została przypadkowo przekazana do prania, została nam zwrócona w osobnej plastikowej torbie, lekko zużyta, ale działająca. Za pomocą tej karty kredytowej nie wystąpiły kolejne incydenty związane z wypłacaniem gotówki. Ogólnie czułbym się całkowicie bezpiecznie, gdyby nie ostrzeżenia, wysokie ogrodzenia z drutem kolczastym, uzbrojeni strażnicy przy wejściu do banku (jeden z każdej strony wejścia), wykrywacze metali w autobusach i strzeżone place zabaw.

  • Słabo rozwinięta (w porównaniu z Europą) infrastruktura miejska, ogólny prowincjonalizm i małe miasteczko. Kraj wybrał ekoturystykę i ochronę dzikiej przyrody jako wektor rozwoju, dlatego dzięki kulturalnemu życiu na skalę światową i innym zachwytom cywilizacyjnym nie jest zatłoczony. Asortyment towarów również nie jest najbogatszy.

profesjonaliści

  • Ekologia, bardzo piękna i bogata przyroda. Motto Kostaryki to pura vida. Kraj ten opierał się na ekoturystyce, uprawie ekologicznych owoców i warzyw oraz na gospodarstwach rolnych. Kostaryka, z jednej strony, jest bardzo agrarna, rustykalna, z drugiej strony zorientowana jest na turystykę, głównie z USA. Jest wielu nat. parki, rezerwaty. Wszystkie atrakcje są w większości naturalne. Wiele miejsc do odwiedzenia. Są wybrzeża z opuszczonymi plażami i ciepłą wodą i wodospadami oraz lasy deszczowe, góry i wulkany.
  • Życzliwość miejscowej ludności. Podczas gdy sytuacja kryminalna w kraju nie jest bardzo dobra, ludzie na ulicach są bardzo przyjaźni i uśmiechnięci, otwarci.
  • Przyjemny klimat. Pomimo faktu, że obszar Kostaryki jest bardzo mały, może pomieścić wiele stref klimatycznych. Są gorące tropikalne wybrzeża i wyżyny z wieczną wiosną i chłodem..
  • Nie trudny dla Europejczyków i powszechny w świecie język miejscowej ludności - hiszpański. Jednocześnie kraj koncentruje się na turystyce, więc wiele osób rozumie również angielski. W przeciwieństwie do krajów sąsiednich, w których komunikacja bez hiszpańskiego jest praktycznie niemożliwa, oraz z krajów Azji Południowo-Wschodniej, w których nie można nawet odczytać znaku na ulicy bez znajomości lokalnego alfabetu.

Ogólnie Kostaryka jest odpowiednia dla tych, którzy chcą żyć w zgodzie z naturą, cenią przyjazność dla środowiska i czystość, pozytywnych ludzi, ciszę i prywatność.

Życie i zimowanie w Kostaryce

Problemy wizowe

Zgodnie z niedawno zmienionymi przepisami Rosjanie mogą wjechać do Kostaryki na okres do 30 dni pieczęcią, po czym można ją przedłużyć do 90 dni. Nadal możesz wjechać do Kostaryki na podstawie ważnej wizy do jednego z krajów UE.

Mieliśmy wizę, ale skończyła się za 5 dni. Po przeczytaniu forów, które zgodnie z zasadami wymagają biletu powrotnego przy wejściu, zamówiliśmy je od lokalnej linii lotniczej Avianca (ponieważ bilety były w pełni refundowane, nie zawstydziliśmy się ceną tysiąca dolarów ... a potem przez długi, bardzo długi tyłek) ci oszuści zwrócili nam pieniądze, a ostatecznie, sześć miesięcy później, kiedy wrócili do Rosji, w końcu zwrócili pieniądze. Wydaje się, że sama linia lotnicza nie zamierzała zwrócić tych pieniędzy).

Po przyjeździe nikt nie prosił o bilety powrotne - według uznania straży granicznej. I nawet jeśli zapyta, nie zostaną w żaden sposób sprawdzone, zrobi wszystko, co wygląda jak bilet. Po ponownym wjeździe do Kostaryki z Panamy nie sprawdziłeś ponownie biletów powrotnych - traktują rodziny z dziećmi inaczej, dokonują wszelkiego rodzaju ulg i ustępstw.

Wygląda jak granica Panamy i Kostaryki

Chociaż decyzja o zniesieniu wiz dla Rosjan została oficjalnie opublikowana, w rzeczywistości nikt nic nie wie, a funkcjonariusze działają według własnego uznania. Jak już wspomniano, teraz dla Rosjan w Kostaryce wjazd jest bezwizowy przez 30 dni. Ale po raz pierwszy dostaliśmy znaczek przez 40 dni, a na granicy z Panamą, po raz drugi, przez 90 dni.

W przypadku obywateli USA / Kanady i innych porządnych krajów przy wjeździe umieszcza się pieczęć na 3 miesiące, którą można przedłużyć o kolejne 3, więc nie ma obaw o wydanie wizy. Obywatele Federacji Rosyjskiej po pierwszym semestrze teoretycznie mogą przedłużyć znaczek imigracyjny o kolejne 2 miesiące (nie korzystaliśmy z tego, czy to naprawdę działa - pytanie brzmi). Aby zrobić przyłbicę, musisz wyjechać na co najmniej 3 dni, ale możesz poprzeć na czas nieokreślony, aw Nikaragui (najłatwiejsza opcja) w zasadzie nie powinna być bardzo droga, może 60 USD za podróż w obie strony (ceny autobusów można znaleźć tutaj: http : //www.ticabus.com/.

Ponad 100 dolców za każdy miesiąc, ale nikt tak naprawdę nie wie, co robić, jeśli nie krócej niż miesiąc - mieliśmy 12 dni nadgodzin, nawet o niego nie pytali na lotnisku.

Klimat

Klimat w Kostaryce jest cudowny. Na wybrzeżu - tropikalny mokry i gorący, tam właśnie przechodziliśmy (po stronie karaibskiej). Bardzo przypomina Tajlandię, ale o wiele mniej bezpieczny. W stolicy, San Jose, w nocy +18 ° C, w dzień + 25 ... + 30 ° C, wieją silne wiatry, a nawet chłód. Góry są ogólnie chłodne - wieczna wiosna. W ciągu dnia jest ciepło, aw nocy chłodno i świeżo. W San Jose nie pada od listopada do marca, i tak leje w górach.

Lokalna populacja

Kostarykanie nazywają siebie tico lub tica, w zależności od płci. Uwielbiają i akceptują to imię, istnieje nawet stabilna koncepcja stylu tico i jest na przykład markowy ser «Tico».

Dzieci są bardzo pozytywne i przyjazne. Wszędzie miejscowi chodzą z dziećmi, zawsze są w ramionach matek i ojców, praktycznie nie ma wózków inwalidzkich (ale tak naprawdę nie trenujesz tutaj, są otwarte włazy, nie ma chodników).

Tiki mieszkają w rodzinach w swoich domach. Z reguły wokół domu jest dużo ziemi. Drzewa, trawa, wszelkiego rodzaju zwierzątka domowe, gdzie można biegać dla dzieci. Dorośli nie potrzebują dzieci, aby jakoś osobno bawić, znajdują coś do zrobienia we własnym zakresie. Styl życia jest raczej rustykalny.

Wszyscy ludzie są bardzo, bardzo mili i otwarci, zawsze mówią cześć, jeśli na nich spojrzysz, uśmiechną się do ciebie i dzieci. Nasze dzieci stały się bardzo towarzyskie po zimie w Kostaryce, wcześniej były bardziej zniewolone, mniej się uśmiechały. W Kostaryce autobus zawsze dawał nam miejsce. Ale na przykład w Czechach nie były gorsze, często jechaliśmy stojąc. Tak, nawet w San Jose najsłodsi i najbardziej uprzejmi taksówkarze, jakich kiedykolwiek spotkałem.

To zabawne, że rozpoznają rosyjską mowę na ulicy, cieszą się: «Russo, Mucho Frio» (Rosyjski, bardzo zimno). Ogólnie rzecz biorąc, Rosjanie są przyjaźni.

Miejscowi często zachowują się bezpośrednio jak dzieci, z których wszystkie są emocjami - wszystkie na twarzy i zwykle emocjami pozytywnymi. Ale te tiki, które mieszkały w USA, a potem wróciły, wydają się uśmiechać, ale zawsze myślą w tle i szybują o czymś.

Produkty i ceny

Wiele sklepów zaprojektowanych specjalnie dla «farang». Wszystko tam jest, starannie i pięknie zaaranżowane, szczególnie dla emigrantów. W Kostaryce jest ich wiele. Etykiety ekologiczne na wielu owocach i warzywach, niesamowicie pyszne truskawki, mango zachwycają.

Mleko jest tanie, ponieważ cena jest regulowana przez państwo i jest taka sama we wszystkich sklepach: 1 dolar za litr. Chleb 1-2 dolary za bochenek, kurczak - 8 dolarów, udko z indyka - 4 dolary, kilogram dobrej przetworzonej wołowiny - 8 dolarów, pomidory 3-4 dolary, ziemniaki 3-4 dolary (wszystkie ceny za kg). Banany, kokosy, mango są tanie jak w Tai. Awokado jest niesamowicie smaczne, zjadamy je codziennie, około 1,2 USD za sztukę.

To prawda, że ​​to nieszczęście z chlebem, to naprawdę nieszczęście - nie wiedzą, jak piec smaczne, a mąka jest taka sobie. Był tylko jeden sklep, w którym kupiliśmy pyszny chleb.

Jeśli chodzi na przykład o owoce morza, motyw krewetek w Kostaryce w ogóle nie został ujawniony. W Tai codziennie było kilka gatunków na lodzie w Tesco, a na Kostaryce 1-2 gatunki. Czasami jest po prostu czyszczony, wrzucany do lodówki i wygląda bardzo świeżo.

Kuchnia kostarykańska: smażone płatki kokosowe i ryż z fasolą w mleku kokosowym

Nasz budżet

Nie odmawiając sobie niczego - 1200-1400 dolarów miesięcznie na rodzinę z dwójką dzieci + 2 koty.

To prawda, że ​​ceny żywności wcale nie są zachęcające. Zauważają to również rezydenci USA, którzy przybyli do Kostaryki. Mówią, że żyją taniej.

Nawiasem mówiąc, w Panamie nie ma nic cholernego, ale wciąż wydawaliśmy 1000 dolców na jedzenie miesięcznie, więc wysoki koszt jedzenia to katastrofa nie tylko dla Kostaryki, ale dla wszystkich miejsc turystycznych w pobliżu USA i Kanady.

Mieszkaniowy

Rodzinom z dziećmi i kotom nie jest łatwo znaleźć mieszkanie, wiele zależy od pierwszego kontaktu z właścicielami. Zdarzyło się, że nie spodziewaliśmy się niczego dobrego, ale znaleźliśmy ciepło, komfort i ciepłe powitanie. Zdarzyło się również, aby anulować rezerwację. właściciele nagle zaczęli się zachowywać niesprawiedliwie lub niezrozumiale. Nie mamy specjalnych wymagań dotyczących domów, ponieważ przez cały czas podróży warunki życia różniły się od ogromnego dworu, w którym trudno było policzyć liczbę pokoi, do małego pokoju w domu dużej hałaśliwej rodziny z psem.

Pierwsze mieszkanie w Kostaryce, znaleźliśmy kilka miesięcy przed przylotem na Airbnb, oto 700 dolarów miesięcznie. Wypróbowaliśmy inne opcje, w tym wyszukiwanie na miejscu, ale Airbnb to najlepszy sposób, aby uzyskać pełny obraz przyszłych mieszkań i przyszłych właścicieli. Zdarzało się, że osobiście przedłużyliśmy umowę najmu, po zakończeniu umowy dla Airbnb, a nastawienie gospodarzy zmieniło się dramatycznie na gorsze.)

Był to uroczy dwupokojowy dom z domowymi bambusowymi meblami. Stał sam na wysokim wzgórzu i zachwycał się oszałamiającymi widokami dziewiczej przyrody z okien, szczególnie podziwiał zachody słońca, gdy w oddali zapalały się światła San Jose. Życie się zatrzymało, chciałem podziwiać to bez końca, a także wędrować po okolicy, cieszyć się szybkim kolibrem, patrzeć, jak mgła opuszcza się z gór, a potem wziąć prysznic.

Podczas podróży do Panamy tęskniliśmy za cywilizacją, więc osiedliliśmy się w San Jose, co podwoiło cenę mieszkania. Stolica Kostaryki, San Jose, na pierwszy rzut oka wydaje się nie najlepszym miejscem do życia. Jednak obszar Eskazu, w którym mieszkaliśmy, był po prostu piękny. Wynajęliśmy najwyższe piętro bardzo zabawnego domu z ogromnym wiszącym łóżkiem, garścią różnych hamaków i gospodynią, która łowiła na Alasce od 10 lat. Zaskakujące było to, że cywilizacja rozpoczęła się około 200 metrów od domu, z gwarem, sklepami, samochodami, ale jak tylko wróciliśmy do tego domu - tylko szmer strumienia i wiewiórki skaczące w zaroślach bambusa, wyciągając niedojrzałe mango z drzewa.

Naszym ostatnim domem było mieszkanie z basenem i innymi korzyściami cywilizacyjnymi (ich strona internetowa to http://www.casareflejos.com/). Nie chcieliśmy zmieniać tego obszaru, a było to najdroższe mieszkanie w naszym życiu, dostosowane specjalnie dla emigrantów. Było absolutnie wszystko, w tym codzienne sprzątanie i pranie.

W Kostaryce są tanie mieszkania i nie ma ich niewielu, ale bliżej świąt Bożego Narodzenia i Nowego Roku układają się mniej lub bardziej przyzwoicie. Nigdy tak dużo nie widziałam “domy babci”. Z reguły są to domy wynajmowane przez lokalnych mieszkańców. Sam dom najprawdopodobniej nie będzie nowy, coś w nim może nie działać i jest mało prawdopodobne, że zostanie wkrótce naprawiony - tiki są raczej niepoważnymi ludźmi (i to może być przepis na ich szczęście).

Zazwyczaj domy nie są łączone w wioski o wspólnym ogrodzeniu, wspólnym terenie, bezpieczeństwie itp. Platforma, jeśli występuje, jest osobna, każda ma własne ogrodzenie, wysoko-wysoko i musi być zaplątana drutem kolczastym (czasami pod napięciem).

Najtańsza obudowa prawdopodobnie kosztuje 400 dolców, najdroższa (jak nasza ostatnia) - 1400, ale pod względem jakości jest tego warta.

Życie

Domy wyróżniają się kapitalizmem. To nie tylko betonowe pudła, jest wygodny w środku, prawie zawsze na suficie znajdą się wentylatory w przypadku upałów w ciągu dnia, lubią blaty barowe i tworzą kuchnię z dużym panoramicznym oknem - bardzo dobrze jest gotować z takimi widokami.

Przez cały czas tylko małe owady były usuwane z domu, ale skorpion czołgał się do sąsiadów. Mają ekologiczną kabinę, taką jak drewniany dom, a nie stolica, w środku dziczy.

Domy mają zwykle okna aluminiowe, zwykle wszędzie moskitiery, nawet w tanich domach. W San Jose nie zauważyliśmy komarów.

Woda jest prawie wszędzie centralna, oszczędzają na grzejnikach, nie będą w taniej obudowie, na dachu będzie zbiornik. Kanalizacja jest dość cywilizowana. Tam, gdzie byliśmy, nic nie przepływa przez rowy magazynowe.

Tiki wierzą, że mają czystą wodę z kranu. Zdecydowanie nadaje się do gotowania, ale moim zdaniem jest trochę chloru. Chociaż wiele tików pije je bezpośrednio, dlatego zakupiona woda pitna nie jest tania, 3-4 dolary za 5 litrów.

Zabawa dla dzieci

W Kostaryce dużo chodziliśmy, w pagórkowatym terenie było miło. W pobliżu było jeszcze kilka placów zabaw. Ich stare strony przypominają nasze - wszystko jest żelazne, niegrzeczne. Ale nowe są drewniane, eleganckie. Wciąż są centra rozrywki, pojechaliśmy do największej, Multiplazy, są 2 bezpłatne strony i ciągle coś w rodzaju zabawy, takiej jak samochody na pedały, trampoliny i inne rzeczy. To było niedrogie: 1 dolce za trampolinę, 2 dolce za wielki krąg na kucyku.

W San Jose pojechaliśmy do parku miejskiego La Sabanna, bardzo nam się podobało. Duży, z wieloma placami zabaw, stawami, boiskami do piłki nożnej i koszykówki, boiskami do skateboardingu i rollerballu, z kucykami i końmi. Jest tam wielu ludzi, ale każdy zawsze ma wystarczająco dużo miejsca na piknik. I tam są drzewa eukaliptusowe - kilka razy przeziębił się, poszedł tam, tarzał się, oddychał i wystartował jak żaden inny.

Podróżowanie ze zwierzętami

Zapłaciliśmy 100 euro za zwierzę do 6 kg od Condor, w Europie zapłaciliśmy 50 euro za lot za każde zwierzę. Niezbyt tani, ale nie jako osoba. Zgodnie z dokumentami wymagania w UE są identyczne z eksportem kotów gdzieś z Rosji. Z papierami, które były z Rosji, zostaliśmy zwolnieni. Ale potem zaczęły się trudności, ponieważ powrót z Kostaryki do Unii Europejskiej nie jest łatwy. Potrzebujemy testu wścieklizny zdanego w oficjalnym laboratorium (które nie jest dostępne w Kostaryce). Medycyna weterynaryjna pobiera krew do analizy, wysyła ją do Stanów Zjednoczonych, kosztuje od 300 do nieskończoności za zwierzę i czeka co najmniej miesiąc. A to nie wszystko: potrzebujesz certyfikatu ciepła dla określonej próbki, kosztuje 100-150 dolców za zwierzę, w zależności od arogancji weterynarza. Condor wymagał tylko skanów testu, a nie oryginału. Płaciliśmy tylko za pomoc, nie przeprowadziliśmy testu.

Ogólnie w Ameryce Łacińskiej walczą w pełni o koty. Zadzwoniliśmy również do wielu firm autobusowych, aby pojechać z kotami do Panamy i tylko jednej udało się namówić nas do zabrania nas ze zwierzętami z trudem, kategorycznie nie.

Również w Europie wszędzie było inaczej: Hiszpanie nie pozwalali nawet kotom na transport publiczny, Niemcy mogą nawet wsiąść do autobusu, przynajmniej pociągiem, i to jest bezpłatne i nie są wymagane żadne certyfikaty, Czesi mogą jechać pociągiem, a nie autobusem, a we Włoszech byliśmy prawie zamknięci w locie, ponieważ nie byli zadowoleni z plastikowych pojemników, powinny być szmaciane torebki i tyle. Załadowaliśmy wszystko w mydle, 5 minut przed odlotem, za osobistym pozwoleniem dowódcy załogi.

Ogólnie rzecz biorąc, jeśli chodzi o transport, podróżowanie ze zwierzętami jest bardziej skomplikowane niż podróżowanie z dziećmi.

Olga i Sergey, z dziećmi Tanya i Denis.